Blisko połowa rodziców ma ten problem. Dziecko ma swoje łóżeczko, ale woli łóżko rodziców- azyl bezpieczeństwa i ciepła, schronienie przed złymi snami i remedium na zmarznięte nóżki. Spać z dzieckiem czy nie spać? Oto jest pytanie!
Od razu zaznaczę, że tekst nie dotyka tematu dzieci poniżej 1. roku życia. Mowa tu o dzieciach starszych- od 1 do 3 lat, których (zazwyczaj) nie karmi się w nocy, które nie mają podwyższonego ryzyka śmierci łóżeczkowej i in.
Czy dziecko może spać z rodzicami?
I tutaj zderzają się dwa przeciwstawne stanowiska.
Spanie osobno- wbrew naturze
Z jednej strony, spanie osobno to działanie wbrew naturze. Wszystkie ssaki śpią razem. Nawet jeśli ojciec trzyma się z daleka (ciekawostka: samce niedźwiedzi polarnych, kiedy zostają ojcami, są izolowane przez niedźwiedzice od niedźwiedziątek ze względu na ryzyko ataku na młode) matka jest zawsze przy dziecku. Oczywiście należy dodać, że jesteśmy gatunkiem, który najdłużej opiekuje się potomstwem. Do poziomu opieki rodzicielskiej ludzi zbliża się tylko słoń, który nawiązuje więzi z dziećmi mogące trwać dłużej niż 50 lat.
Spanie razem- wbrew kulturze
Z drugiej strony, większość poradników i książek dot. wychowania dzieci zaleca spanie osobno (ciekawostka: na amerykańskim rynku wydawniczym 42% publikacji odnosi się do wspólnego spania krytycznie, natomiast tylko 21% pozytywnie- źródło). To nauka niezależności i samodzielności, kultywowania przestrzeni osobistej (dziecka jak i rodziców) i koniec końców mam wrażenie– kamień milowy w rozwoju dziecka.
Co mówią wyniki badań?
Naukowcy z Columbia University zadali to samo pytanie co ja i wyszło im coś, co najpierw mnie przeraziło, a potem utwierdziło w moich przekonaniach.
Dzieci śpiące razem z rodzicami w wieku 1-3 lat, w porównaniu do rówieśników, którzy spali osobno, w wieku 5 lat:
- miały niższe kompetencje społeczne,
- miały niższe wskaźniki rozwoju poznawczego m.in. w testach identyfikacji literowo-słownej,
- miały niższe wskaźniki w zakresie rozwiązywania problemów.
ALE!
Kiedy wykluczono wpływ czynników takich jak: cechy społeczno-ekonomiczne rodziców, ich poziom wykształcenia i codzienne praktyki wychowawczo-opiekuńcze okazało się, że spanie razem w żaden sposób negatywnie nie wpływa na rozwój dziecka.
Reasumując, jeśli zapewniasz swojemu dziecku odpowiednie warunki do życia, jesteś jego towarzyszem w dorastaniu, a do tego masz w głowie wiedzę i mądrość jego nocne eskapady nie będą powodować gorszego rozwoju.
Jeśli więc po przeczytaniu kolejnego poradnika rodzicielskiego z kolejną teorią dotyczącą rytuałów sennych i higieny snu dzieci będziesz mieć mętlik w głowie, zaufaj twardym danym. One nie spekulują na temat przyszłości, one analizują dowody empiryczne.
Kto poczuł ulgę? ?
Kiedyś (jeszcze zanim sama zaszłam w ciążę) śmiało i pewnie twierdziłam, że jak będę miała dziecko, będzie ono wiedziało, że spać należy w swoim łóżku. Będę chciała zachować pewną intymność i prywatność z partnerem we własnej sypialni. Teraz obecnie moja córka ma niespełna 3 lata, a ja nie wyobrażam sobie, że miałaby z nami nie spać. Co noc zasypia we własnym łóżku i prawie co noc słychać tupot jej małych stóp przemierzających salon, by po chwili wdrapać się na nasze łóżko i wygodnie się ułożyć pomiędzy nami 🙂
Mój 2,5 letni synek zasypia w swoim łóżku ale w nocy i tak przyjdzie do łóżka rodziców, nawet nie wiemy kiedy..taki mały cwaniak.;-)