co zrobić aby dziecko nie chorowało?

Dlaczego moje dzieci nie chorują?

Moje dzieci (2,5l. i 4 l.) chodzą właśnie 4. miesiąc do przedszkola. BEZ JEDNEGO DNIA PRZERWY! Każdy kto ma dzieci, rozumie, dlaczego to takie wspaniałe, mimo że nikt nie wręcza dyplomów za 100% frekwencję. Chore dziecko to zmora każdego rodzica. Zdrowe dziecko to nie tylko szczęśliwe dziecko, ale i szczęśliwi rodzice.

Chore dziecko to udręka, zmartwienie i problem. Co takiego robimy, że udaje nam się tego uniknąć? Zazwyczaj odpowiadam, że nic szczególnego, ale gdyby przyjrzeć się sprawie bardziej skrupulatnie okazuje się, że to sieć drobiazgów, z których każdy dokłada swoją cegiełkę.

  1. Jak najwięcej dań ciepłych, jak najmniej zimnych.
  2. Przemycanie cynku i witaminy C w pożywieniu– cynk (powstrzymuje wirusy przed rozprzestrzenianiem się): mięso indyka, mąka razowa, owsianka, żółtka jaj, pestki słonecznika i dyni oraz w witamina C: soki z aronii, porzeczki, maliny, papryka i pietruszka.
  3. Dużo: kurkumy, masła, miodu, cynamonu, malin, pigwy, czosnku. Mało: słodyczy i przetworów mlecznych (mają działanie śluzotwórcze) surowych owoców i warzyw.
  4. Suplementacja: Witamina C lub Rutinoscorbin, witamina D3, multiwitamina dla dzieci w tabletkach musujących, żelki z witaminami (tran lub multiwitaminy).
  5. Krople z pelargonii afrykańskiej, kiedy czują się niewyraźnie, pojawiają się pierwsze jaskółki infekcji. (Więcej o nich możecie przeczytać tutaj: http://socjomatka.pl/genialny-lek-na-sezon-jesienno-zimowy/ a tutaj porównanie leków z pelargonią afrykańską: http://socjomatka.pl/ktory-lek-pelargonia-afrykanska-lepszy/)
  6. Oczyszczacz powietrza– mieszkamy w mieście o najwyższym natężeniu smogu w Polsce; nie naprawimy świata, ale możemy uzdatnić nasze powietrze w domu, więc postanowiliśmy kupić oczyszczacz. Oprócz tego, że usuwa pyły zawieszone PM 2,5 i PM 10 dodatkowo, eliminuje drobnoustroje, wirusy, bakterie i pleśnie.
  7. Grota solna– staramy się być chociaż raz w tygodniu. Jest sporo takich miejsc przystosowanych do dzieci, ew. można zabrać ze sobą zestaw do piaskownicy, czy ulubioną zabawkę- frajda dzieci gwarantowana, ćwiczenia małych rączek i inhalacje gratis.
  8. Lampka solna– podobno dobra na elektrosmog i szkodliwe jony dodatnie; dla nas to przede wszystkim przyjemne światełko, służące za lampkę nocną.
  9. Woda morska do nosa zawsze po kąpieli + frida
  10. Spacery jak najczęściej, chyba że ogłaszają alarm smogowy i przekroczenie normy o kilkaset procent. Aura nie jest problemem, mogą nim być nieodpowiednie ubrania. U nas najlepiej jesienią sprawdzają się wodoodporne gumowe spodnie i kalosze, a zimą kombinezony i ciepłe kozaki. Moje latorośle przypominają wówczas Pi i Sigmę, niż wylansowane dzieci z katalogów modowych, ale zapewniam Was, że nie znają uczucia chłodu na nerkach, ani nie wiedzą co to śnieg, który wpada za cholewkę beżowego traperka z cielęcej skóry i przemaka po 30-minutowym spacerze.
  11. Kąpiele w wannie co 2-3 dzień.
  12. W zimną noc- polarowa piżama (moi zawsze odkopują się w nocy; jako niereformowalny zmarzlik nie zasnęłabym, gdyby nie świadomość, że jest im ciepło), maść rozgrzewająca na stopy i klatkę piersiową, kropelka olejku z eukaliptusa na bluzeczkę.
  13. W domu- ciepłe skarpety, reszta stroju zgodna z preferencjami maluchów i 20 stopni.
  14. Przytulanie- trylion razy w ciągu dnia. Wierzę, że ma ono drogocenny wpływ na zdrowie. Nie tylko obniża poziom kortyzolu (im mniej stresu, tym silniejszy układ immunologiczny) ale według najnowszych badań Cambridge ma moc modyfikowania DNA dziecka! A wiadomo- zdrowa dusza to zdrowe ciało.

A jakie Wy macie triki na zapobieganie chorób u swoich dzieci?

14 myśli na temat “Dlaczego moje dzieci nie chorują?

    1. My mamy Sharp KC-A40EUW. Nie jest tani, ale filtry starczają na 10 lat, jest skuteczny i można ustawić go w tryb cichej pracy, co jest rewelacyjne w nocy. Rzekomo, miałam pozbyć się całkowicie kurzu z domu (tak zapewniał mnie mąż, przekonując ostatecznie do zakupu), ale kurz jak był tak jest. Prawdopodobnie zamiast przestawiać go z kąta w kąt, powinnam go mieć w każdym pomieszczeniu non-stop, żeby osiągnąć taki efekt. Niezależnie od tego, polecam!

  1. Polecam oczyszczacz Daikin 70l, ma dużo wiece filtrów niż inne. Na nasz smog Otwocki najlepszy i super cichy. Ale niestety drogii. W listopadzie znajoma kupiła za 1400zl a ja w grudniu o 200 wiecej dałam. …za gapowe sie płaci

  2. A jeszcze zapytam dlaczego kąpiele w wannie co 2-3 czesciej nie kąpać? Staram sie codziennie myć dzieci czy to za często?

    1. Do 1. roku życia dzieci nie mają wykształconej bariery hydrolipidowej, więc często myjąc dziecko pozbawiamy go ochrony przed drobnoustrojami, w wyniku czego osłabiamy układ odpornościowy dziecka. Dermatolodzy zalecają kąpiel maksymalnie 2 razy w tygodniu. Na co dzień przemywanie okolic pieluszkowych, buzi, szyi, itd.

  3. Dzięki, w sumie to racja co piszesz. Od dziś kąpie ich
    możesz podać link gdzie kupujesz krople z pelargoni afrykańskiej? Ciężko mi je znaleźć a niechce kupić innego producenta. Z góry bardzo dziękuję 🙂

    1. Cześć Gosiu!
      Na rynku jest sporo leków i suplementów diety zawierających pelargonię afrykańską, jednakże po przeanalizowaniu ich składu (tutaj masz porównanie: http://socjomatka.pl/ktory-lek-pelargonia-afrykanska-lepszy/) z całą pewnością stwierdzam, że nie ma bardziej skoncentrowanego preparatu niż Umckaloabo w kroplach.
      Do niedawna nie było ich jeszcze w Polsce, więc ściągałam z niemieckiej apteki. Od paru miesięcy są dostępne w jednej z aptek internetowych (też niemieckich, ale z polskich interfejsem). Tutaj link: https://www.apo-discounter.pl/umckaloabo-krople-z-pelargonia-afrykanska-p-61202.html

  4. Dzięki wielkie za link. Też tą aptekę obserwuję, kilka dni temu nie było dostępnych kropli ale już są więc zamawiam.
    Jak będziesz miała jakieś nowe metody na choroby dzieci to pisz… Bo moje dzieci czesto chorują i głównie to są oskrzela. Pozdr.

Dodaj komentarz